zew

zew

  Zobaczyłam dzisiaj śnieg i zorientowałam się, że nie wiem kiedy stał się grudzień. Na autopilocie poruszam się między pracą, siłownią, kuchnią, szkołą… Za dużo! Czasem wstaję jak jest ciemno tylko po to, żeby w spokoju pójść z psem na spacer i cieszyć się z rzucania patykiem. Urodziła się Maja. Nigdy wcześniej nie miałam kontaktu z noworodkami, trochę się ich bałam – małe, brzydkie i nie wiadomo co z tym zrobić. W głowie miałam dużo napięcia odkąd się dowiedziałam, że Ewa jest w ciąży – ja nadal nie wiem, czy dzieci mieć mogę, a im dłużej nie wiem, tym bardziej chcę. A Piotrek nadal nie jest gotowy podjąć próby. Zastanawiałam […]