grom z nieba

grom z nieba

Pierwsza burza w tym roku. Wysiadł prąd, ciemno, na spacer strach iść, siedzieć sama nie chcę. Dostałam dzisiaj wyniki badań i już wiem czemu ostatnio taka jestem niemrawa. Właściwie nie mam się czym przejmować – dostosuję sobie dawkę leków, wyprowadzę hormony w przeciągu miesiąca, maksymalnie dwóch. Wiem, że w tej chwili muszę wrzucić na luz i dać sobie przestrzeń na dłuższe spanie, spacery i ogólne slow motion. Z drugiej strony się irytuję, bo to pogorszenie jest skutkiem stresów związanych z pracą i z Piotrem. I jak mam czarno na białym wydrukowane, że znowu nie zadbałam o siebie odpowiednio, to mnie szlag trafia. A nie powinnam się denerwować! Kusi mnie reset. […]

milky way

milky way

Odbyłam sentymentalną wycieczkę do mojego rodzinnego miasta. Przeszłam się po ulicy na której ścigałam się z tatą na rowerach. Usiadłam na trzepaku z którego milion razy spadłam próbując zrobić nietoperza. Zajrzałam do sklepu do którego biegałam po papierosy dla rodziców i gumy kulki za resztę. Zastanawiam się nad powrotem, tęsknię trochę za takim małomiasteczkowym klimatem. Za to od powrotu do Warszawy jestem jęczybułą i nic mi się nie podoba. Wczoraj urwałam się wcześniej z pracy tylko po to, żeby się zawinąć w psa na kanapie i oglądać Love na Netflix. I tak oglądałam cały dzień zagryzając słonecznik beznadziejnym deserem z kaszy jaglanej i daktyli, który miał smakować jak milky way, […]

rano w głowie mam szaro

rano w głowie mam szaro

Dzień dobry, Warszawa na wiosnę ubrała się w szarości. Ledwie poczułam wolność gołych nóg pod spódnicą, a już znowu mam na sobie spodnie. Zimno. Zamiast kokosić się pod kołdrą – jadę do szkoły. Śpiąco. Nie wiem jak w przyszłym roku zmieszczę jeszcze dodatkowo staż i pisanie pracy. Dobra. Nie zmieszczę. Nie wiem jeszcze co odpuścić. Kusi mnie, żeby odpuścić etat. Po tygodniowej nieobecności na siłowni (katar) czuję się jak bezkształtna bambaryła (szara). Kryzys w związku tez mi nie polepsza samopoczucia. Chociaż bywa zabawnie – zagaiłam ostatnio Piotra, że może byśmy gdzieś wyjechali na weekend. Skupić się na sobie, zmienić otoczenie, podkręcić temperaturę, rozpalić zmysły i co tam się jeszcze robi […]