rano w głowie mam szaro

rano w głowie mam szaro

Dzień dobry, Warszawa na wiosnę ubrała się w szarości. Ledwie poczułam wolność gołych nóg pod spódnicą, a już znowu mam na sobie spodnie. Zimno. Zamiast kokosić się pod kołdrą – jadę do szkoły. Śpiąco. Nie wiem jak w przyszłym roku zmieszczę jeszcze dodatkowo staż i pisanie pracy. Dobra. Nie zmieszczę. Nie wiem jeszcze co odpuścić. Kusi mnie, żeby odpuścić etat. Po tygodniowej nieobecności na siłowni (katar) czuję się jak bezkształtna bambaryła (szara). Kryzys w związku tez mi nie polepsza samopoczucia. Chociaż bywa zabawnie – zagaiłam ostatnio Piotra, że może byśmy gdzieś wyjechali na weekend. Skupić się na sobie, zmienić otoczenie, podkręcić temperaturę, rozpalić zmysły i co tam się jeszcze robi […]