online
Dzień dobry,

13 stopni i leje - całe szczęście! Bardzo nie chce mi się wracać do pracy. W tamtym roku mi się chciało, a teraz sobie myślę, że jeszcze tylko 5 minutek (za tydzień pewnie myślałabym to samo, bo mi się chyba jednak zwyczajnie przestała podobać moja praca). Także niezbyt wypoczęta - 10 dni mi zajęło uspokojenie głowy - przywdzieję dzisiaj koszulę w serduszka i idę zasuwać. Albo w żuczki, to zależy która z nich domknie się na pourlopowym biuście.


Fajnie było. W Ominie - jak wstawałam i w piżamie szłam do ogródka po pomidory, maliny, sałatę i co tam mi się tylko zachciało. Na Kujawach - jak jechaliśmy samochodem przed siebie, zwiedzaliśmy malutkie muzea w malutkich miejscowościach i spaliśmy co noc w innym hotelu. Pod żaglami - jak robiliśmy ogniska w deszczu, bo było zimno i mokro, a my nie mieliśmy nawet kuchenki na łajbie. I znowu w Ominie - segregowanie, pranie, wieszanie w ogrodzie całej masy kolorowych ciuszków na nowego człowieka. Pięknie Ewie w tej ciąży. Przepięknie.

Całuję,
K.

About tycia