wezwanie do wyprawy

Spierdolina.

Stan charakterystyczny dla rozregulowania hormonalnego organizmu, w którym funkcjonowanie w społeczeństwie staje się wyzwaniem. 15h snu na dobę to nadal za mało. Każdy posiłek sprawia, że przybywa parę milimetrów w udach i nie są to mięśnie. Każdy kontakt z drugim człowiekiem jest irytujący. Ciało boli i odmawia współpracy. Głowa atakuje wyrzutami sumienia. Pusto w środku i jedyne co chcę, to żeby już się skończyło.

Zaciskam zęby i zachowuję pozory. Wstaję z łóżka, chociaż mam ochotę pod nie wpełznąć. Stukam obcasami i wystawiam twarz do słońca. Dopóki ktoś nie spojrzy na mnie uważnie, to nie płaczę. Jestem zła i boję się, że jak tej złości zabraknie, to zapadnę się w sobie tak głęboko, że zniknę i nie będzie powrotu.

Co kilka godzin biorę głęboki wdech i powtarzam sobie, że to przetrwam, tak jak bolesny trening. Idę zaznaczając swoją determinację rytmicznym stukaniem obcasów i robię wdech, a potem wydech. Wdech i wydech. Dzień po dniu.

About tycia